Co robić z dzieckiem w samochodzie

Ciepłe, wyjazdowe weekendy zbliżają się wielkimi krokami i pewnie część z Was zadaje sobie przed takim wyjazdem pytanie – co robić z dzieckiem w samochodzie. Albo jeszcze lepiej – co dać dziecku w aucie, żeby samo się sobą zajęło i żebyśmy mogli spokojnie pogadać czy poczytać :)

Akurat my mamy to szczęście, że nasze córki podróżowanie wyssały z mlekiem matki, więc i długą jazdę autem znoszą świetnie. Choć nie ukrywam, że na dłuższe trasy stosujemy różne tricki, żeby tak naprawdę wszystkim pasażerom umilić jazdę autem :)

SPRAWY TECHNICZNE:

  • wyjazd przypada na pory drzemek (chociaż jego część), a w kilkunastogodzinne trasy wyjeżdżamy przed świtem, żeby śniadanie zjeść po drodze, w końcu to też jakaś atrakcja :)
  • przyciemnione szyby, a w wypadku ich braku zasłonka na drzwi
  • stolik podróżny, my mamy akurat plecak z rozkładaną na kolana podkładką

POMYSŁY NA JAZDĘ

1. ZABAWA W PODRÓŻNEGO DETEKTYWA

Zajęcie w zasadzie na całą drogę. Każde dziecko dostaje listę rzeczy, które można zobaczyć pod drodze i za każdym razem jak zauważy coś z listy musi to na niej odznaczyć/skreślić :)

My na razie gramy we dwie i Li jest zdecydowanie bardziej spostrzegawcza niż ja ;)

Po kliknięciu w link poniżej możecie pobrać naszą listę gotową do druku! :) 

Co robić z dzieckiem w aucie

POBIERZ: Podróżny detektyw – zabawa do auta

2. MAŁE PRZYGODY PO DRODZE

Zamiast gnać od punktu A do pkt B, może warto potraktować samą drogę jako świetną okazję do przygód. Być może na Waszej drodze znajdą się jakieś atrakcje godne obejrzenia przez dzieci? Przy stacjach są często jakieś fajne rzeczy np. plac zabaw, mini-zoo, jakaś przyjemna restauracja. Lub nawet przystanek i spacer po lesie czasem świetnie może rozładować ‘fotelikowe’ napięcie ;p

Może warto nadrobić te parę kilometrów i gdzieś zjechać, żeby zrobić małą odskocznię od auta i przy okazji mieć temat do rozmowy na dalszą podróż? Wiem, że najtrudniej jest przekonać do tego pomysłu samego kierowcę, ale wizja wyciszonych i odświeżonych dzieci powinna się sprawdzić w negocjacjach ;p

3. PODRÓŻNE WALIZECZKI LEGO WŁASNEJ ROBOTY

Naprawdę świetny pomysł! My mamy rozkładany plecaczek, ale taka walizeczka tylko do Lego też jest świetna! Sama muszę spróbować, jak tylko Li przejdzie na małe klocki ;p

Po instrukcję wykonania kliknijcie w link pod zdjęciem.

Co robić z dzieckiem w aucie mama inspiruje
Mama.Papa.Bubba

4. BUTELECZKA Z PRZELEWANKAMI

Pamiętacie jak jako dzieci godzinami mogliście się bawić długopisami ze znikającymi w gęstej cieczy stateczkami? Albo magiczną kulą z kostką z odpowiedziami? Własnym sumptem można przed podróżą zrobić taką buteleczkę z niespodziankami w środku. Wrzucacie kilka konkretnych skarbów (zabaweczki z jajka niespodzianki, koraliki czy inne lubiane przez dziecko) i dodajecie gęstą ciecz lub wsypujecie ryż/kaszę czy co tam macie pod ręką i zabawa gotowa :) Ważne tylko, aby dobrze przykleić nakrętkę – najlepiej gorącym klejem lub kropelką.

Kids Activity Blog
Kids Activity Blog

5. CZYTANIE NA GŁOS

Można oczywiście puścić audiobooka, albo dać dzieciom słuchawki z audiobookiem, ale ileż frajdy będą mieli wszyscy podróżni, gdy ktoś będzie czytał na głos wybraną przez wszystkich najlepiej śmieszną książkę/wiersz/gazetę etc.

Świetna opcja szczególnie dla dzieci wczesnoszkolnych do ćwiczenia czytania przy każdej okazji :)

5022569702_b5eb0f5cdf_z
Flickr.com

6. PACZUSZKA SKARBÓW DLA KAŻDEGO SZKRABA

Wszyscy się pakują. Wiadomo – każdy zabrał to czego będzie potrzebował już na miejscu i ewentualnie w podróży. A gdyby tak w sekrecie przygotować dla dzieci torebkę-niespodziankę? Taką do której zapakujemy ulubioną gazetkę dziecka, kolorowankę, jakieś nowe przybory do pisania/malowania (może farby w sztyfcie? :)) I oczywiście łakocie :)

W końcu każdy lubi niespodzianki :)

goody bag -
MyBabyStuff

7. PRZEWLEKANIE / NAWLEKANIE

Do podręcznego plecaczka czy torebki niespodzianki warto spakować też przewlekanki lub zestaw do robienia bransoletek/naszyjników.

przewlekanki nawlekanki
BabyStylista

8. ELEKTRO

No dobra. Przyznaję się – na wszelki wypadek, kiedy naprawdę nie mamy już opcji co robić z dzieckiem w samochodzie, na mega długich trasy nagrywamy Li na tablet jej ukochane bajki i parę aplikacji z puzzlami czy zadaniami dla przedszkolaków. Ale zasada jest jasna – w trakcie całej podróży korzystać z tabletu może tylko właśnie w czasie jazdy autem. Jak jesteśmy na miejscu jest szereg innych zajęć, a tablet leży głęboko schowany w walizce :)

10009418354_c6daf02621_z
Flickr.com

9. UKŁADANKI MAGNETYCZNE

U nas hitem jest Tangram z serii Smart Games. Magnetyczna plansza, książeczka z zadaniami do ułożenia i 7 geometrycznych puzzli. Nie dość, że bardzo wciąga na długi czas to i rozwija wyobraźnię przestrzenną i wyczucie geometrii :) No i znowu – koszt to raptem 32 zł więc naprawdę gorąco polecam na każdą wakacyjno – weekendową wycieczkę :)

10. FARBY W SZTYFCIE

Jak możecie się domyślić Li uwielbia malować, ale wizja pomalowanego farbami kokpitu mocno mnie przerażała ;) Aż do chwili kiedy odkryłam poniższe farby w sztyfcie! Genialna sprawa – jakość malunku jak po normalnych farbach, a do tego jest czysto i suchutko :) Polecam, tym bardziej, że kosztują raptem 23 zł, a frajda murowana :) Ja nasze kupiłam jak zawsze taniej przez internet w Empiku.


Jestem ciekawa jakie są Wasze pomysły na to co robić z dzieckiem w samochodzie podczas długich podróży, więc wrzucajcie śmiało Wasze propozycje :)

 

  • Zuzanna

    Nasz Ignaś bardzo lubi naszywki na rzepach. Zabawne naszywki (zwierzątka, pojazdy itp.) mają rzep, również pas rozwinięty od fotelika do fotelu kierowcy. Może je przyczepiać i odczepiać. Do tego można zawsze doopowiadać historyjki i zabawa wspaniale sprawdza się w czasie podróży..

  • Buba Bajdocja

    Nadchodzą wakacje (i podróże). Taki spis się przyda ;-) Podaję dalej :-)

    • Mam nadzieję, że transport w te wakacje, będzie przyjemniejszy niż dotychczas :)

  • danielka

    Świetne pomysły :) My jeśli zabieramy ze sobą tablet to i koniecznie kostkę Dice+, dzieci mogą grać w gry planszowe :)

  • Bardzo pomocny wpis. Na razie Mała Zet jest jeszcze za mała na takie zabawy, ale w przyszłości na pewno wypróbujemy :) Na tegoroczne wakacje dla pewności wyjedziemy w nocy, żeby większość czasu przespała :)

    • Mama Inspiruje

      Tak, to też jak najbardziej jest opcja :) My ostatnio non stop jechaliśmy z San Marino, łącznie 15 godzin, ale połowa z tego przypadała właśnie na noc :)

  • Naprawdę super poradnik! Zapamiętam pare porad i napewno wykorzystam jak zostane rodzicem :)

  • Kurcze ile ja się najeździłam z dzieciakami – ile tematów przerobionych……….:) potrzeba takich postów !
    Teraz mają po 6 i 3 – to już w długie trasy jeździmy nocą :)

    A.

    • Mama Inspiruje

      My od ich życia płodowego stosowaliśmy hartowanie ;) Więc nasze maluchy nie miał tak naprawdę wyboru i musiały się przystosować do życia w podróży, tak że teraz Li (3 lata) sama pakuje sobie plecaczek do auta i z radością go całego potem rozpakowuje wokół fotelika;)

Przeczytaj poprzedni wpis:
Zabawa z matematyką – sumaryczna zjeżdżalnia i ciągi cyframi wyklejane

Ciekawa jestem jakie macie skojarzenia z matematyką? Czy była dla Was czystą frajdą i chłonęliście ją jak bułkę z masłem?

Zamknij