DOMOWE FARBY JADALNE DLA NIEMOWLAKA

Di zaczęła już porządnie integrować się z siostrą i najchętniej uczestniczyłaby we wszystkim co tylko Li robi :)

Ostatnio na tapecie było malowanie farbami.

A że pięknie kolorowe tuby z farbami na podłodze strasznie kuszą malutkie rączki, a namalowany obraz tak się pięknie błyszczy, że przecież trzeba go koniecznie dotknąć, to postanowiłam, że zdam się na sposób i zrobimy farby, którymi też Di będzie mogła malować :)

I strasznie żałuję, że nie wpadłam na ten pomysł wcześniej, tylko tak długo czekałam aż Li skończy te 1,5 roku i będzie mogła bawić się farbkami do malowania paluszkami. A tu taki prosty patent…

FARBY JADALNE – czego potrzeba:jadalne farby

  • opakowanie duże jogurtu greckiego (żeby był bardziej gęsty i łatwiej go było łapać)
  • dowolne warzywa / owoce
  • sokowirówka / widelec

lub

  • barwniki spożywcze

 

My zrobiłyśmy takie oto kolory:

  • ZIELONY -sok z jarmużu
  • POMARAŃCZOWY – sok z marchwi
  • FIOLET – sok z jeżyn (lepszy byłby sok z buraka)
  • CZERWIEŃ – sok z truskawek/malin
  • NIEBIESKI – okruszek barwnika spożywczego

jadalne farby-3

Poszczególne barwniki należy wymieszać z jogurtem i zabawę można zaczynać :)

jadalne farby-5

jadalne farby-12

Jak widać psiakom z daleka zapachniały farbki…. I Dianka zaprosiła je do wspólnej zabawy:

jadalne farby-22

Smaczny malunek specjalnie dla Fosi….

jadalne farby-26

Psiakom tak zasmakowały farbki, że niemal zlizały całe arcydzieło …..

jadalne farby-27

Farby jadalne czy maseczka do ciała…. można samemu zdecydować :)

jadalne farby-34

Świetna zabawa integrująca rodzeństwo :) Najpierw przy malowaniu, a potem przy wspólnej kąpieli i zmywaniu jogurtu z siebie :)

(podłogę zręcznie posprzątały psiaki ;))

Oczywiście nie polecam jedzenia farbek całymi garściami, ale jak te trochę wpadnie do buzi, nic się nie zadzieje :)

I jak? Spróbujecie? :)