Jak oszczędzać pieniądze: lista nawyków przebiegłej matki polki

Założę się, że Wy też lubicie oszczędzać. Albo jeszcze lepiej – oszczędzać, żeby potem móc mieć więcej tego na czym Wam naprawdę zależy i wydawać na pozostałe rzeczy jak najmniej. Jeśli chcecie mieć poczucie, że w 100% panujecie nad wydatkami twojej rodziny, rzućcie okiem na poniższą subiektywną listę bazowych nawyków jak oszczędzać pieniądze, a być może znajdziecie w nich jakąś nową inspirację :)

1)  ZBIERANIE PARAGONÓW I SPISYWANIE WYDATKÓW

Jeśli jeszcze tego nie robicie koniecznie zacznijcie. Zbierając paragony i spisując wydatki całej rodziny wiecie ile i na co wydajecie (być może te sukienki i buty wcale nie kosztują więcej niż np. jego gry na xboxa…), a przede wszystkim macie możliwość robienia zwrotów i reklamacji. Można spisywać wydatki codziennie np. do aplikacji w telefonie (Expense IQ, Allianz Wydawaj z głową), ale można też siąść raz w tygodniu i pozapisywać wszystkie wydatki z zebranych kwitków/notatek o wydatkach gotówką w rewelacyjnym, darmowym programie Microsoft Money albo używać usługi ze strony kontomierz.pl . Ma to ten psychologiczny aspekt, że ja np. zaczynam się łapać za głowę patrząc chłodnym już okiem na wydatki i analizując na co poszły całe pieniądze. Zwłaszcza jeśli to nie na siebie wydałam najwięcej…

No dobra, pewnie zadacie sobie pytanie: po co tyle zachodu – zbierać te kwitki, zapisywać wydatki gotówkowe, wklepywać, analizować… Ano po to, żeby móc sobie odpowiedzieć np. na takie pytania:

– ile nas kosztowały wakacje/weekend? Ile z tego poszło na jedzenie, ile na hotel, transport etc.

– ile wydaliśmy na rekreację? Ile na wejściówki, a ile na wypożyczenia czy zakup sprzętu

– ile nas kosztowało jedzenie w domu, a ile na mieście?

– ile wydaję na zabawki, książki czy kosmetyki?

Ja w tej kwestii mam ostre zboczenie: szczegółowo zbieram wszystkie nasze paragony i spisuję wszelkiej maści wydatki, żeby móc spojrzeć trzeźwym okiem na czym by tu można sprytnie zaoszczędzić. Plus gdy tylko cokolwiek z zakupionych rzeczy w ciągu tych 2 lat gwarancyjnych się zepsuje, od razu to reklamuję i mam zwrot pieniędzy albo naprawę. A reklamuję absolutnie wszystko, co tylko zaczyna odbiegać od zakupionej jakości. Dlatego kolejny nawyk to:

2)  REKLAMACJE WSZYSTKIEGO CO STRACIŁO SWĄ POCZĄTKOWĄ JAKOŚĆ

I nie mówię tu tylko o zwyczajowych sprzętach AGD, butach czy torebkach, które najczęściej Polacy reklamują. Tak naprawdę najwięcej można zaoszczędzić na reklamowaniu ubrań, a szczególnie ubrań dzieci. ponieważ ostatnio niektóre sieciówki zeszły dość mocno z jakością używanych materiałów, co skutkuje rozchodzeniem się szwów czy odklejaniem aplikacji etc. Zgodnie z prawem jako konsumenci mamy prawo, aby zakupiony przez nas produkt przez 2 lata od zakupu miał te same wartości użytkowe jak na początku. Jeśli coś się z nim dzieje nie z naszej winy, to warto towar zareklamować. To jest nasze święte prawo.

O ile sprzęty i buty są zwykle naprawiane, to w przypadku ubrań na 10 ostatnich reklamacji, 10 razy miałam zwrot na konto i od razu za te same pieniądze mogłam kupić coś nowego, tym razem solidniejszego :)

Przy czym szczególnie ostatnio sobie chwalę firmy polskie, które do szycia używają bardzo solidnych nici i materiałów, i jeszcze nic nigdy nie musiałam reklamować co miało polską metkę :)

Dlatego moim sekretem na wydawanie net net mniej, jest kupowanie mniej, ale za to produktów dobrej jakości. I to dotyczy tak i ubrań jak np. mebli. Wolę mieć coś solidnego, unikatowego i trwałego co ma mi posłużyć na długo, a nie żebym musiała za chwilę lecieć po nowy egzemplarz, bo stary już się zniszczył.

3)  OSZCZĘDZANIE NA WODZIE, PRĄDZIE, OGRZEWANIU, TELEFONIE, INTERNECIE

Czy wiecie ile w roku kosztuje Was ciepła i zimna woda? A prąd i ogrzewanie? Czy potraficie odczytywać hieroglify na rachunkach za te media? Czy wiecie ile można zaoszczędzić zmieniając zwykłe żarówki na energooszczędne albo jeszcze lepiej ledy? Warto to wszystko dokładnie przestudiować, żeby poznać gdzie uciekają pieniądze. Np. po wymianie wszystkich żarówek z energooszczędnych na ledy i po codziennym odłączaniu wszystkich urządzeń z trybu czuwania, przy stałym, bezgazowym zużyciu prądu, nasze miesięczne rachunki za prąd spadły ze 130 zł do 70 zł. Daje to oszczędność 660 zł w skali roku. A za ledy na Allegro zapłaciliśmy 150 zł. A żeby zaoszczędzić na ogrzewaniu może warto uszczelnić porządnie okna, przez które ucieka najwięcej ciepła? Albo zaopatrzyć się w tzw. poduszki antyprzeciągowe? Lub po prostu się hartować, bo jak wiadomo zimno zdrowiu służy:)

Jeśli lubicie kwiaty i piękne balkony to wiosną i latem warto zbierać deszczówkę do podlewania, bo codzienne podlewanie kilkunastu surfinii może skutecznie zwiększyć rachunek za wodę ;) Tak samo zresztą jak codzienne, długie gorące prysznice z ciągle lecącą wodą czy mycie zębów przy odkręconym kranie.

Dla ciekawości: poniżej wykres z raportu Agencji Rynku Energii S.A. z 2015 roku przedstawiający, które urządzenia elektryczne w statystycznym polskim domu zużywają najwięcej energii:

ktore-urzadzenia-elektryczne-zuzywaja-najwiecej-pradu

Na koniec może warto porównać oferty konkurencyjnych dostawców prądu czy innych mediów (TV, net, telefon) i przejść do tańszej konkurencji? Lub chociaż sprawdzić czy u obecnego dostawcy nie ma przypadkiem tańszej i lepszej opcji. Np. w RWE mają różne cykle rozliczeniowe i np. przechodząc z cyklu miesięcznego na 12 m-czny realny koszt na fakturze za prąd maleje o 264,36 zł w skali roku!

4)  PLANOWANIE JADŁOSPISU NA CAŁY TYDZIEŃ

Zaplanowanie rodzinnego jadłospisu na cały tydzień umożliwi rozsądniejsze zakupy i niewyrzucanie resztek.

5)  GOTOWANIE TYLKO TYLE WODY ILE POTRZEBA + GOTOWANIE NA PARZE

Po co gotować cały czajnik, jeśli chcemy zrobić jedną herbatę? A dzięki gotowaniu na parze (z taką wkładką do gotowania na parze np. z Ikei za 15 zł) zużywamy 1/4 wody, którą normalnie byśmy zużyli do zalania całości. A i jedzenie zdrowsze wychodzi:)

6)  DARMOWA KARTA KREDYTOWA Z BENEFITAMI/KONTO BEZ OPŁAT

Jeśli znajdziecie darmową kartę kredytową, możecie korzystając z jej limitu obrócić tymi środkami (wpłacić na miesięczną lokatę, konto oszczędzające) i spłacić całość w terminie. Dzięki temu można “dorobić” kilkanaście/kilkadziesiąt zł/m-c.

A co do konta to wiadomo: to my mamy zarabiać na banku, a nie bank na nas. Znajdźcie taki bank, który ma konto osobiste za 0 zł, 0 zł za przelewy, 0 zł za wypłaty ze wszystkich bankomatów. I idealnie, żeby to konto było jeszcze oprocentowane z dzienną kapitalizacją :)

Plus warto polować na konta osobiste, które nie dość, że są za 0 zł, to jeszcze dają nam parę procent zwrotu za wszystkie płatności kartą :) Ja mam darmowe konto w BGŻ, które daje 300 zł zwrotu za płatności kartą i na start bon do Rossmanna na 100 zł :)  Więc 400 zł do przodu bez żadnego wysiłku :)

7)  CZYSTKI W SZAFACH: SPRZEDAŻ NIEPOTRZEBNYCH UBRAŃ, ZABAWEK, KSIĄŻEK ETC.

Generalnie wszystkiego czego już nie potrzebujecie, albo się Wam znudziło. Najlepszy jest OLX i Gumtree bo nie ma w nim żadnych opłat za wystawienie i sprzedaż, ale ma mniejszą skalę zasięgu niż Allegro czy eBay.  Jak masz możliwość zachowaj opakowania i instrukcje – to podnosi cenę używanego przedmiotu.

8)  TANKOWANIE NA STACJACH PRZY HIPERMARKETACH

Najczęściej dostawcą paliwa dla stacji hipermarketów jest Orlen, a ceny są średnio 0,10 – 0,25 zł/litr niższe od stacji “markowych”. Na tankowaniu jednego baku daje to nawet 15 zł oszczędności.

9)  KUPOWANIE LEKÓW I DERMOKOSMETYKÓW W APTEKACH INTERNETOWYCH

Ceny tam są co nawet dwukrotnie tańsze niż w aptekach stacjonarnych. Moim hitem jest apteka-melissa.plaptekagemini.pl i doz.pl (darmowa dostawa w 24h do twojej najbliższej apteki).

10)  PORÓWNYWANIE CEN ZE SKLEPU STACJONARNEGO Z ALLEGRO/CENEO/GOOGLE

Niby oczywiste, ale często się nie chce czekać ;) Ale jeśli tylko możecie poczekać parę dni warto to zrobić, jeśli cena z przesyłką jest atrakcyjniejsza:) A jak wiadomo najczęściej jest. Plus sprawdzajcie czy jest darmowy odbiór osobisty niedaleko Was (ja szczególnie mam sentyment do księgarni internetowej Tania Książka, bo nie dość, że mają ceny o wiele niższe niż w Empiku to jeszcze mam punkt odbioru tuż pod nosem:))

Poza tym, jeśli chodzi np. o Smyka, wszystko co chcielibyście kupić w sklepie stacjonarnym mają też na stronie internetowej, a ceny są o 5%- 10% niższe z darmową dostawą, więc aż grzech się nie skusić :)

Ponadto, jeśli i tak nastawiacie się na kupowanie jakiejś chińszczyzny na Allegro (stroje karnawałowe, poszewki na poduszki, spinki, gumki, gadżety do domu, etui na telefony etc etc) to zamiast płacić cenę pośrednikowi w Polsce, warto samemu kupić identyczny produkt za połowę ceny na Aliexpressie.

Jeśli jeszcze z tej opcji nie korzystaliście, koniecznie przeczytajcie post >Jak kupować na Aliexpress<. Można zaoszczędzić krocie :)

11)  ROBIENIE ZAKUPÓW SPOŻYWCZYCH PRZEZ INTERNET

Ja wiem, że każdy ma Biedronkę pod nosem i że czasem fajnie jest się wybrać i pobuszować po markecie, ale jak jest miło, ciepło i dużo zakupów do zrobienia, a potem targania do domu, to może jednak warto skorzystać ze sklepów internetowych dużych hipermarketów? Ceny mają identyczne jak w markecie stacjonarnym, a miły na drugi dzień lub nawet tego samego dnia o wybranej godzinie zakupy pod nos nam dowiezie :)

Ja zwykle zamawiam w ten sposób przede wszystkim wszystkie ciężkie rzeczy: parę zgrzewek napojów, ziemniaki, słoiki etc. :) Pan z Auchan Direct (najtaniej) dowozi wszystko ładnie posegregowane, stawiając mi te kilogramy i hektolitry mineralnej w samym już przedpokoju :)

12)  ZBIERANIE PUNKTÓW/KUPONÓW RABATOWYCH

Payback, PremiumClub, Tesco Clubcard – w jakimkolwiek klubie punktowym byście nie były, świadomie wyciskajcie z niego jak cytrynę – aktywujcie extra kupony zwiększające nabijane punkty, sprawdzajcie promocje dla posiadaczy konta i odbierajcie nagrody/bony zakupowe :)

Plus punktami Paybacka możecie normalnie płacić w sklepach partnerskich (100 pkt = 1 zł)

Do tego super są aplikacje na bieżąco informujące o akcjach i kuponach rabatowych w wybranych sklepach (moje ulubione na androida to Droply i Qpony).

13)  KLUBY ZAKUPOWE

Pierwsze co przychodzi do głowy w takim przypadku to Groupon.

Choć zanim klikniecie zakup oferty, dobrze sprawdźcie czy czasem taniej nie wyjdzie zakup tego samego produktu na Allegro lub być może sam sprzedawca gdy bezpośrednio się z nim skontaktujemy nie da nam ciut lepszej ceny niż na Grouponie. Wówczas nie będzie musiał oddawać serwisowi 50% zapłaconej przez nas ceny kuponu…

Poza tym uwielbiam modowe i wnętrzarskie kluby zakupowe. Przede wszystkim Westwing i Złote Wyprzedaże.

Jeśli chodzi o podróże szczególnie w Polsce, jeśli nie mam konkretnej miejscówki na oku, to zawsze w pierwszej kolejności zaglądam do Travelista i wyłapuję jakąś rewelacyjną okazję :) Do tej pory byłam z Travelistem dokładnie 12 razy i za każdym razem byłam zadowolona i wychodziłam finansowo na plus, także polecam :)

14)  KUPUJCIE UŻYWANE 

Nie wszystko musi być nowe:) Bardzo często ludzie sprzedają nowiutkie rzeczy jako używane za połowę ceny, choć były użyte tylko raz czy dwa.  A jak już coś musi być nowe, to absolutnie i koniecznie z rzeczywistej promocji ;)

15) DIY

Moje motto: cokolwiek możesz zrobić samemu, to to zrób, zamiast płacić innym. Plus satysfakcja gwarantowana :) DIY to też świetny patent na oduczenie dzieci konsumpcjonizmu i pokazanie im, że własna praca i kreatywność są o niebo fajniejsze niż kupowanie gotowców :)


W zasadzie to można by było książkę napisać z kolejnymi sposobami :)

Ale lepiej napiszcie jakie są Wasze sposoby na domowe oszczędzanie?

 

  • Monika

    Z którego roku jest wykres, który prezentujesz? Komputer zużywa mniej prądu niż radio? Ja nawet nie mam odbiornika radiowego. Ani wieży. Ani telewizora. Wszystko zastępuje mi komputer.
    I nie ma legendy – czy kolory na wykresie coś oznaczają czy są tak sobie?

    • Wykres jest z 2015 r.
      Zgodzę się, że wszystko jest względne. Zależy kto jakie ma zwyczaje. To są dane zaczerpnięte z Agencji Rynku Energii za 2015r. w którym są podane dane średniego statystycznie zużycia prądu na bazie statystycznego koszyka dostępnych urządzeń w domu Kowalskiego :)
      Ja się na przykład wcale nie dziwię, że TV zużywa minimalnie mniej prądu niż radio/wieża/głośniki – bo ja np. z telewizji korzystam może godzinkę dziennie, a radio i wieża chodzą non stop niemal:)

  • Doris

    Ja bym tylko nie przesadzała z tankowaniem przy marketach. To paliwo jest naprawdę gorszej jakości (nic za darmo), a zanieczyszczenia osadzają się na silniku i mogą powodować jego uszkodzenia. Taka naprawa będzie duuuuużo droższa niż oszczędność na paliwie. Uważałabym też np. na stacje Lukoil – raz mi się zdarzyło, a raz byłam świadkiem, jak tankując do pełna weszła do baku ok 10l więcej niż pojemność baku ;) Znaczy się mają liczniki fałszowane. Od tamtej pory unikam jak ognia. Oszczędności oszczędnościami, ale wszystko trzeba robić z głową!

    • Fakt. Ja po prostu korzystam ze stacji paliw na Leclercu, bo zawsze jakość jest ok i na jednym baku przejadę 1000 km, czyli dokładnie tyle samo co na paliwie z BP czy Statoil.

      Kupuję już tam od kilku dobrych lat i wszystko jest ok. Ale potrafię sobie wyobrazić pomniejsze stacje, które nielegalnie coś kombinują.
      Wato zgłaszać też takie przypadki i głośno o nich mówić, żeby ustrzec kolejnych konsumentów.

  • Pingback: DYLEMATY KORPOMATKI - KARMIENIE W CODZIENNYM PĘDZIE - mamainspiruje.pl()

  • Pingback: JAK SKUTECZNIE DBAĆ O ODPORNOŚĆ - mamainspiruje.pl()

  • rossie1987

    Bardzo, bardzo fajne porady. Korzystam z wielu jeśli chodzi o zakupy – porównywarki, kluby zakupowe, kody rabatowe itd., duże oszczędnoci zanotowałam, odkąd zaczełam kupować leki i kosmetyki w aptece internetowej (u mnie hitem jest z kolei wapteka.pl). Muszę wziąć sobie do serca takie rady jak planowanie menu na cały tydzień i sprzedaż niepotrzebnych rzeczy :)

  • Widzę, że świetnie sobie radzisz z tymi oszczędnościami. Niektóre pomysły mnie nawet zaskoczyły. Szczególnie ten o zwrotach ubrań. Jeśli możesz napisz mi jak to robisz. Po jakim czasie noszenia reklamujesz ubrania? Chyba nie latasz z nimi co chwila, ale pewnie po roku to nikt naszych zwrotów nie uwzględni. Przecież ubrania są znoszone i brudne :) Jaki masz na to sposób?
    PS Jeśli szukasz innym sposobów na oszczędności możesz zajrzeć na mojego bloga http://stabilizacja-finansowa.blogspot.com . Może znajdziesz tam coś dla siebie, lub coś cię zainspiruje

    • Oho,wygląda na to, że reklamacja ubrań dziwi większość osób :) Po prostu tak się wkurzyłam jakiś czas temu na deteriorację jakości ciuchów z sieciówek, że bez litości oddaję wszystko co przestaje odbiegać od początkowej jakości. Nawet ciuchy kupione na bazarze w Kambodży służyły mi dłużej niż te z H&Mu ;)
      Zgodnie z prawem ubrania również muszą zachować swoje walory początkowe przez 2 lata. Jeśli pójdzie szew czy materiał się rozejdzie to reklamujesz. Ja najczęściej reklamuję jak coś się nadaje do reklamacji i już jest po sezonie ;) A że najczęściej kupuję z sieciówek w 2 galeriach handlowych, to sobie zbieram ciuszki i paragony do jednego worka i idę z wszystkim naraz :) Nawet nie wiesz ile kasy można odzyskać :) Szczególnie w przypadku kobiet. Oczywiście jeśli ubranie jest brudne czy zniszczone mechanicznie to nie podlega reklamacji z tego powodu ;)

      • i tak po prostu oddają Ci kasę? nikt nie mówi Ci, że masz sobie wymienić
        towat na inny w tej cenie lub daje Ci drugi taki sam ciuch, tylko, że
        nowy?

      • Rzadko mi się zdarzyło, żeby w ogóle był jeszcze taki sam ciuch na stanie, bo kolekcja już zjechała. Zgodnie z prawem reklamacyjnym, jeśli reklamujesz towar bo jest niezgodny ze standardem zapewnianym przez producenta muszą Ci zwrócić kasę w ten sam sposób w jaki zapłaciłeś. Ale jeśli np. płaciłeś kartą, której już nie masz, to nie mogą (albo nie chcą) zwrócić Ci gotówki i proponują zwrot na kartę podarunkową sklepu czyli za zwolnioną kasę możesz sobie coś innego wybrać :)))

        Na prawdę – spróbuj zrób przegląd w szafie i paragonach i idź poskładać te reklamcje:) Szczególnie, że może odsetek mężczyzn reklamujących w sklepach z ciuchami można liczyć w mikroprocentach :)

  • Katrin

    Nie da się obniżyć rachunków za prąd o połowę samą wymianą żarówek i wyłączaniem urządzeń, biorąc pod uwagę, że najwięcej energii zużywa lodówka. Chyba że wyłącza ją Pani na noc z gniazdka…

    • U nas akurat lodówka jest na klasie energetycznej A++, wcześniej mieliśmy 10-letnią staruszkę i żarła ile mogła ;p A poza tym najwięcej przyniosła nam autentycznie wymiana żarówek, bo obydwoje pracujemy z domu i bardzo dużo światła wykorzystujemy, dlatego ten ruch był mega opłacalny. Ale oczywiście to wszystko zależy od stylu życia i profilu użytkowania.

  • Matka Polki

    Chyba bym nic nie dodała i z większości korzystam. Może oprócz dwójki, bo reklamowałąm chyba tylko buty, które naprawdę się zepsuły, a oddawanie znoszonego ciucha na reklamację, to dla mnie takie trochę oszukiwanie. Ciuchy są zazwyczaj na jeden- dwa sezony i tyle :) No chyba, ze kupujesz dla dziecka ubrania po 200 zł, to wtedy jak najbardziej reklamacja się należy

    • Ja tego nawyku co do ciuchów nabrałam pracując w sieciówce w UK. Tam autentycznie z byle czym klientki przychodziły i od ręki miały zwrot. Zgodnie z prawem i przyjętym zwyczajem również i u nas, jest fakt, że kupując produkt ma on zachować swoje początkowe atrybuty, pod warunkiem przestrzegania zasad użytkowania (temp. prania/prasowania). Ale np. pęknięty szew, deformacja po jednym praniu czy rozwarstwienie się nadruku lub odklejenie przyklejonej aplikacji jak najbardziej podlega pod reklamację :)