JAK ZROBIĆ GIGANTYCZNE BAŃKI MYDLANE

Zawsze zastanawiałam się jak zrobić gigantyczne bańki mydlane, za którymi szaleją tabuny dzieciaczków na miejskich rynkach czy dziecięcych imprezach. Buszowałam w necie w poszukiwaniu pewnej receptury, dzięki której samodzielnie zrobilibyśmy banieczki. I szczerze mówiąc za nic w świecie nie mogłam znaleźć faktycznego przepisu. Normalnie jakby producenci baniek i animatorzy skrzętnie strzegli tej receptury. Razem z A. wypróbowaliśmy jakieś 8 różnych przepisów i z żadnego nie wyszły nam takie bańki jak chcieliśmy: duże, niepękające, lekkie i kolorowe w świetle.

Ale nic straconego, bo dzięki temu mój A. sam opracował własny przepis i powiem Wam szczerze, że nic nie może się równać radości z jaką dzieci szalały najpierw samodzielnie przygotowując recepturę i kijki z tatą, a potem puszczając i biegając za tymi wielkimi bańkami :)

BĘDZIECIE POTRZEBOWAĆ:

1 litr destylowanej (bardzo ważne!) wody

100 ml płynu do naczyń Fairy (jest najgęstszy)

łyżeczkę gliceryny w płynie z apteki (min. 80%, choć lepsza byłaby 90%)

łyżeczkę lubrykantu (opcjonalnie – do wersji z tunelami)

2 metry bawełnianego (ważne!) sznurka

2 drewniane kijki 60cm (do kupienia w marketach budowlanych za złotówkę)

KROK 1.

Przygotowujemy pałeczki i sznurki: sznurek zawiązujemy na obu końcach, żeby utworzyć taką łódeczkę jak na zdjęciu powyżej. I przyklejamy do kijków, najlepiej gorącym klejem. Albo silikonem czy innym mocny klejem, tudzież taśmą.

KROK 2.

Cały sukces polega na właściwym dobraniu proporcji płynu. My najpierw mieszamy wodę z płynem do naczyń, zawsze orientacyjnie w proporcji 10:1. Ale możecie lekko od tych proporcji odejść, zobaczycie sami jaki efekt osiągnięcie :)

Delikatnie mieszamy (UWAGA! żeby tylko nie pojawiła się piana podczas mieszania) i powolutku po kropelkach dolewamy glicerynę. W trakcie dolewania można na chwilę sprawdzić jaki efekt się już osiągnęło i puścić przykładowe bańki. Jak to jeszcze nie to, to dolewamy resztę kropelek :) Odstawiamy płyn, żeby się “przegryzł” na jakieś 20 minut.

A potem tylko zanurzamy sznurek w miksturze (tylko tak, żeby nie powstała piana). I ot cały przepis :)

Jeśli chcemy robić nie tylko okrągłe bańki, ale też tunele, do powyższej mikstury dodajemy pół łyżeczki lubrykantu i całość delikatnie podgrzewamy w garnku. Potem należy mocno schłodzić cały płyn, żeby był zimny do puszczania.

KROK 3.

I do dzieła!!!

jak zrobić gigantyczne bańki mydlane olbrzymie bańki mydlane-8

jak zrobić gigantyczne bańki mydlane olbrzymie bańki mydlane-14

jak zrobić gigantyczne bańki mydlane olbrzymie bańki mydlane-16

jak zrobić gigantyczne bańki mydlane olbrzymie bańki mydlane-17

WSKAZÓWKI:

Generalnie doszliśmy do wniosku, że często przepis jaki znajdywaliśmy w necie nam nie wychodził, bo np. autor korzystał z innego płynu do naczyń lub miał inną wodę (jeśli np. polecał robienie na wodzie w z kranu) czy inną glicerynę. Dlatego najważniejsze z naszego punktu widzenia elementy receptury zaznaczyłam w przepisie, ale śmiało możecie też sami eksperymentować dobierając lekko inne proporcje i mając na uwadze poniższe:

  • GLICERYNA – dodaje bańkom wytrzymałości, sprężystości i kolorków, ale zbyt dużo może mocno obciążyć bańki
  • PŁYN DO NACZYŃ – za mało płynu nie stworzy nam baniek, zaś za dużo też może obciążyć bańki, więc wszystko to kwestia proporcji

Najlepiej jest puszczać bańki w lekko wilgotny czy pochmurny dzień. Mega słoneczna pogoda nie ułatwia zadania, bo bańki szybciej wówczas pękają. Idealny klimat do baniek jest po deszczu czy po burzy, kiedy jest duża wilgotność powierza. My pierwszą sesję zrobiliśmy jak było właśnie pochmurno, a drugą w upały. I faktycznie trwalsze bańki były przy mniejszym słońcu :)

To jak – kiedy robicie frajdę dzieciakom (i sobie ;)) ?

  • Pingback: WIOSENNE HITY DLA RODZINY -()

  • Agnieszka Szelag

    gdzie mozna kupic ten lubrykant?

    • Aga, w pierwszej lepszej drogerii i supermarkecie w dziale z prezerwatywami ;)

      • Agnieszka Szelag

        aha :) tylko ze mieszkam w niemczech i sadze ze tu takiego cuda nie znajde :)

      • Aga, w Niemczech tym bardzie znajdziesz :))) lubrykanty durexa to nawet w Kambodży widziałam :)

      • Agnieszka Szelag

        aaaa hahaha teraz juz kumam o co to chodzi hahahahahahaha :D ale glupia ja :D

      • :D

  • Buba Bajdocja

    Ale frajda! :-)

  • Katarzyna Głowacka

    Super, idę po zakupy!

Przeczytaj poprzedni wpis:
DOMOWE FARBY JADALNE DLA NIEMOWLAKA

Di zaczęła już porządnie integrować się z siostrą i najchętniej uczestniczyłaby we wszystkim co tylko Li robi :) Ostatnio na

Zamknij