KAMBODŻA – NASZA PRZYGODA ŻYCIA W TROPIKALNEJ DŻUNGLI

Zaczytując się w Rough Guidzie i z ekscytacją wyczekując tych wszystkich przygód rodem z Indiany Jonesa, nagle czujemy jak nasz dotychczas płynnie sunący autokar, którym przekraczamy kambodżańsko – wietnamską granicę, zaczyna jechać po szutrowej drodze. To wyraźny znak, że wkroczyliśmy do innej rzeczywistości.

Możemy w zasadzie wyrzucić zegarki, bo czas tu nie istnieje. W Europie śmiejemy się z Włochów i Hiszpanów, że mają dość mocno elastyczne podejście do czasu, jednak dopiero po przyjeździe tutaj człowiek zdaje sobie sprawę, że “za minutkę”, oznaczać może równie dobrze “za godzinkę” lub “za trzy godzinki”. I tak na całą procedurę celno-wizową, która miała trwać właśnie raptem minutę, schodzi się nam dwie i pół godziny… Bo a to nie ma jakiejś mega ważnej prostokątnej pieczątki z Angkor Wat (choć za to jest inna ale okrągła), a to w autokarze trzeba naprawić spłuczkę, a to kierowca ma dłuższy lunch break…. Niemniej dzięki temu mamy chwilę, żeby zacząć poznawać Khmerów i ich mentalność.

Jak słyszysz Kambodża to co Ci przychodzi do głowy?

Większość osób pewnie odpowie Angkor Wat i Pol Pot wraz ze swoim szwadronem Czerwonych Khmerów. I faktycznie to są dwie osie historii, które najpierw ukształtowały historię imperium, a potem zmiotły wszystko w drobny pył…

To co pozostało tak naprawdę w Kambodży to właśnie Angkor. Jest on emblematem dumy narodowej i widzimy go dosłownie wszędzie – że na fladze i banknotach to oczywiste, ale jest też na wszystkich znaczkach pocztowych, pamiątkach, obrazach, papierosach, piwie, w co drugiej nazwie hotelu i restauracji. Mimo to, już sama wzmianka Angkoru wywołuje na twarzach Khmerów szeroki uśmiech.

11. On the way to Phnom Phen from Ho Chi Minh (2)

Jako pierwszy przystanek na naszej trasie – stolica Kambodży – Phnom Phen urzeka, ale w bardzo specyficzny sposób. Na początku XX w. było uznawane za najpiękniejsze miasto francuskich Indochin. Dzięki położeniu na skrzyżowaniu czterech ujść Mekongu mogło stać się centrum handlu międzynarodowego. Mogło, ale nie zdążyło.

Abstrahując od wszechobecnej biedy, backpackersów i poszukiwaczy seks uciech, obecnie panuje tu klimat dawnej kolonii francuskiej z musztardowymi budynkami, tuk tukami i przydrożnymi kawiarenkami z pysznym jedzeniem. Choć ludzie są tu życzliwsi niż we Wietnamie, to ich życie jest przesiąknięte smutkiem. Po wizycie na Polach Śmierci Choeung Ek i we więzieniu Czerwonych Khmerów Tuol Seng S-21 boleśnie rozumiemy tego przyczynę….

W ciągu zaledwie czterech lat Pol Pot w bestialski sposób, totalnie bezsensownie wymordował 30% społeczeństwa. Zabijano za to, że się nie nosiło japonek (bo rzekomo tylko intelektualistów i kapitalistów było stać na inne buty), albo za to że się nosiło okulary lub umiało czytać. Już sama znajomość alfabetu na dobre przekreślała szanse na przeżycie. To samo jeśli nie daj Bóg, na skutek śmiertelnego głodu, zjadło się garść zbieranego dla reżimu ryżu…

Na szczęście Kambodża zaczęła się powoli podnosić z traumy przeszłości, choć fakt wymordowania całej klasy intelektualnej kulturalnej i naukowej utrudnia stawianie czoła pogłebiającej się pauperyzacji społeczeństwa, deforestacji i rozwarstwienia klasowego. Sprzedawanie najbardziej wartościowych gruntów czy nawet miejsc pamięci narodowej Rosjanom (jedyny w kraju kurort Sihanoukville i 230km jedynej drogi z Phnom Phen na wybrzeże) czy Japończykom (cały teren i muzeum Pól Śmierci Choeung Ek) obrazuje krótkowzroczność rządu, w którego szeregach główną rolę odgrywają nadal jeszcze potomkowie gwardii Pol Pota….

12. Phnom Phen (1)
12. Phnom Phen (5)

Standardowe przywitanie w każdym pokoju hotelowym:

12. Phnom Phen (6)

Ilekroć jestem w Azji mam słabość do cykania zdjęć dzieciom, świątyniom i mnichom :)

12. Phnom Phen (8)

12. Phnom Phen (9)

14. Phnom Phen - Choeung Ek_Tuol Seng (20)

Każdy orze, jak może…

14. Phnom Phen - Choeung Ek_Tuol Seng (21)
12. Phnom Phen (16)

Poniżej widać standardową łódź rybacką, którą można dostrzec niemal wszędzie. A już szczególnie w fazie monsunów, kiedy to występujące z brzegów wody zalewają 1/3 całej powierzchni kraju nawadniając pola uprawne (z tego też względu wszystkie domu w Kambodży budowane są na wysokich palach, które zabezpieczają izbę domową przed zalaniem i wpełźnięciem doń węży czy innych paskudztw).

12. Phnom Phen (25)

Apogeum atrakcji w samym centrum Phnom Phen jest Pałac Królewski i Muzeum Narodowe. To zdecydowanie najnowocześniejsze, a co za tym idzie najczystsze miejsce w całej Kambodży. Ja się zakochałam w błogim spokoju tego kompleksu, srebrnej pagodzie i wszechobecnym złocie.

12. Phnom Phen (31)

13. Phnom Phen - Pała Królewski (3)

13. Phnom Phen - Pała Królewski (5)

13. Phnom Phen - Pała Królewski (10)

13. Phnom Phen - Pała Królewski (17)

13. Phnom Phen - Pała Królewski (19)

13. Phnom Phen - Pała Królewski (20)

13. Phnom Phen - Pała Królewski (21)

13. Phnom Phen - Pała Królewski (22)

13. Phnom Phen - Pała Królewski (24)

13. Phnom Phen - Pała Królewski (28)

13. Phnom Phen - Pała Królewski (30)

13. Phnom Phen - Pała Królewski (33)

13. Phnom Phen - Pała Królewski (41)

13. Phnom Phen - Pała Królewski (42)

Choeung Ek – dramatyczne pola śmierci. 

129 masowych grobów.

20 tys. egzekucji.

2 miliony ofiar śmiertelnych, czyli 1/3 populacji całego kraju.

Stojący pośrodku miejsc mordu memoriał upamiętnia ofiary bestialstwa Pol Pota.  Łącznie 17 poziomów ze szczątkami: ubrań, pogruchotanych kości i czaszek…
14. Phnom Phen - Choeung Ek_Tuol Seng (1)

Sposoby mordów przechodziły ludzkie pojęcie. Już same czytanie tablic informacyjnych i chodzenie pomiędzy wyrobiskami, w których dokonywano egzekucji i zasypywano dogorywające jeszcze zwłoki, powoduje mocne zawroty głowy. Niekiedy lokalny przewodnik zwraca naszą uwagę, na białe kawałki w zbitej glebie po której chodzimy, mówiąc, że to szczątki kości ofiar….

14. Phnom Phen - Choeung Ek_Tuol Seng (7)

14. Phnom Phen - Choeung Ek_Tuol Seng (13)

14. Phnom Phen - Choeung Ek_Tuol Seng (8)

Niedaleko Pól Śmierci mieści się najstraszniejsze więzienie Czerwonych Khmerów (a mieli ich sporo…) Tuol Seng S-21. Była to centrala egzekucji Pol Pota, przy której baza Guantanamo czy pokoje przesłuchań w Islamabadzie to istny raj na ziemi…
14. Phnom Phen - Choeung Ek_Tuol Seng (26)

14. Phnom Phen - Choeung Ek_Tuol Seng (30)

14. Phnom Phen - Choeung Ek_Tuol Seng (28)

14. Phnom Phen - Choeung Ek_Tuol Seng (32)

14. Phnom Phen - Choeung Ek_Tuol Seng (34)

14. Phnom Phen - Choeung Ek_Tuol Seng (35)

14. Phnom Phen - Choeung Ek_Tuol Seng (31)

Chcąc uciec od tej bolesnej historii, pojechaliśmy do Sihanoukville, a stamtąd kutrem rybackim na rajską Monkey Island… Nie licząc miejscowej osady, całe wybrzeże było tylko dla nas – totalnie nietknięte ręką turysty…

15. Monkey Island (17)

15. Monkey Island (12)

15. Monkey Island (16)

15. Monkey Island (18)

15. Monkey Island (19)

15. Monkey Island (20)

15. Monkey Island (29)

Piasek bielszy i delikatniejszy niż mąka, białe mikrokraby, trzy domki ze strzechy pod wynajem na krzyż i najczystsza woda świata….

15. Monkey Island (31)

15. Monkey Island (34)

15. Monkey Island (37)

15. Monkey Island (38)

15. Monkey Island (44)

15. Monkey Island (51)

15. Monkey Island (61)

15. Monkey Island (59)

Niestety, po pięciu dniach laby opuściliśmy nasz mini raj na ziemi i pojechaliśmy do Siem Reap – niekiedy jedynego miejsca na szlaku turysty w Indochinach. To stąd właśnie ruszają wycieczki na zwiedzanie Angkor Wat. I to tu trafiają wszyscy turyści z tajskich wakacji, chcący posmakować kambodżańskiego klimatu. Tu i niestety nigdzie dalej.

17. Siem Reap - dancing road (2)

18. Siem Reap (3)

Ruszając o świcie z Siem Reap naszym prywatnym tuk tukiem, zaczynamy zwiedzanie całego Angkoru jadąc pod turystyczny prąd – czyli szerokim łukiem omijając sam Angkor Wat i dzikie hordy turystów. 18. Siem Reap (4)

18. Siem Reap (5)

19. Angkor - Pre Rup (1)

Dzień zaczynamy od Pre Rup – bramistycznej świątyni poświęconej Sziwie, zbudowanej na planie mitycznego Bajonu w 962 r.

19. Angkor - Pre Rup (3)

19. Angkor - Pre Rup (9)

19. Angkor - Pre Rup (30)

24. Angkor - Bayon i inne (50)

Dalej droga prowadzi nas do Bantey Srei – jak dla nas perły khmerskiej architektury. Filigranowy kompleks świątynny będący wyrazem hołdu dla delikatnej, kobiecej natury. Szereg kapliczek zbudowanych w 967 r. z czerwonego piaskowca idealnie harmonizuje z zielenią tropikalnego lasu.

20. Angkor - Bantey Srei (3)

20. Angkor - Bantey Srei (9)

20. Angkor - Bantey Srei (12)

20. Angkor - Bantey Srei (26)

20. Angkor - Bantey Srei (11)

Na ścianach Bantey Srei zachowały się w idealnym stanie finezyjne płaskorzeźby mistycznych apsar i dewat, czyli nimf i tancerek, będących niegdyś filarem khmerskiej kultury.

20. Angkor - Bantey Srei (13)

20. Angkor - Bantey Srei (15)

20. Angkor - Bantey Srei (20)

20. Angkor - Bantey Srei (23)

20. Angkor - Bantey Srei (28)

20. Angkor - Bantey Srei (29)

20. Angkor - Bantey Srei (30)

20. Angkor - Bantey Srei (32)

Z gęstwiny roślinności wyłaniają się ruiny buddyjskiej świątyni z XII w. Wszędobylskie białe macki pnączy przenikają każdą szczelinę, aby wyjść na zewnątrz i opleść powleczone zielonymi porostami mury i święte wizerunki. W Ta Som jest idealnie – tylko my, przyroda świątynie i mnisi…

21. Angkor - Ta Som (7)

21. Angkor - Ta Som (13)

21. Angkor - Ta Som (17)

21. Angkor - Ta Som (19)

21. Angkor - Ta Som (21)

21. Angkor - Ta Som (25)

21. Angkor - Ta Som (35)

Do kolejnej świątyni – wtopionej w las tropikalny Preah Khan, dochodzimy idąc groblą przez okaleczoną Aleję Olbrzymów. Dopóki tego nie zobaczyliśmy na własne oczy trudno nam było sobie wyobrazić, że na powierzchni 3 ha, niegdysiejszego Szczęśliwego Miasta Zwycięstwa do dziś koczują ludzie, żyjąc z turystyki Angkoru i jedząc, co sobie wyhodują…

22. Angkor - Preah Khan i Neak Pean (7)

22. Angkor - Preah Khan i Neak Pean (24)

22. Angkor - Preah Khan i Neak Pean (31)

23. Angkor - Ta Prohm (4)

23. Angkor - Ta Prohm (5)

23. Angkor - Ta Prohm (7)

22. Angkor - Preah Khan i Neak Pean (11)

W końcu dojeżdżamy naszym tuk-tukiem do rozpromowanej przez Angelinę Joli w Tomb Raiderze świątyni Ta Prohm. To zdecydowanie jeden z najbardziej olśniewających klejnotów khmerskiej historii. W głębokiej ciszy zwracają uwagę cienie rzucane rzez wielkie posągi na tle brutalnej scenerii, gdzie niepohamowana natura rzuca się łapczywie biorący w posiadanie i mląc w pył bezcenne zabytki.

23. Angkor - Ta Prohm (22)

23. Angkor - Ta Prohm (30)

23. Angkor - Ta Prohm (35)

23. Angkor - Ta Prohm (43)

Poprzez firanki z pnączy podziwiamy destrukcyjną siłę potężnych korzeni, które przebiły wewnętrzne ściany galerii, podczas gdy długie pędy, niczym stalowe pręty dławią leżący na ziemi posąg apsary… Olbrzymie macki puchowca rozkruszyły ściany budowli, a jego macki wcisnęły się przez te setki lat nawet między dwa kilkutonowe bloki skalne.

23. Angkor - Ta Prohm (55)

Dla nas Ta Prohm wraz z kolejną świątynią Bayon, to najbardziej wzruszające obrazy świątynne Angkoru. Prawdziwa lekcja pokory wobec natury.

23. Angkor - Ta Prohm (57)

24. Angkor - Bayon i inne (7)

24. Angkor - Bayon i inne (15)

24. Angkor - Bayon i inne (13)

24. Angkor - Bayon i inne (17)

24. Angkor - Bayon i inne (24)

Na sam koniec zostawiliśmy sobie sam Angkor Wat.

Serce i duszę Kambodży. Zbudowany na planie prostokąta o pow. 20ha, otoczony wielką fosą. W XII w. przez 37 lat budowało go 120 tys. robotników. Nawet po dziś dzień jest to najbardziej rozbudowany kompleks świątynny na świecie. Miejsce metafizyczne, choć dla nas zbyt tłoczne.

25. Agkor Wat (21)

25. Agkor Wat (11)

Cały kompleks Angoru to starożytne i bajecznie niegdyś bogate centrum khmerskiej cywilizacji, które od IX do XV w. było sercem największego imperium w Azji Południowo-Wschodniej.

Podczas gdy Paryż liczył 250 tys. mieszkańców, a Kraków 20 tys., w Angkor mieszkało ponad milion osób. Jednak świetność imperium trwała tylko cztery wieki, po czym nastąpił dramatyczny i tajemniczy upadek, w 1431 r. Syjam podbił Angkor całkowicie go dewastując i rozgrabiając, a to co zostało pochłonęła dżungla (lub potem Czerwoni Khmerzy). W niegdyś kipiących życiem budynkach zadomowiły się dzikie zwierzęta i nieokiełznane rośliny, a ludzie na ponad 400 lat zapomnieli o jego istnieniu…

Zachwycające piękno harmonijnego połączenia kamiennej architektury z doskonałością przyrody jest w stanie zachwycić każdego. Nas zauroczył w każdym względzie, szczególnie w miejscach gdzie mogliśmy być sami z historią i poczuć się jak Indiana Jones odkrywający nieprzetarte szlaki.


Uchyliłam Ci rąbka naszych wspólnych wspomnień. Jeśli udało mi się w Tobie rozbudzić zew przygody i chęć wyruszenia w te niezwykłe miejsca, śmiało wrzucaj pytania w komentarzu poniżej. Na wszystkie z chęcią odpowiem. I z góry mówię – Kambodżę można zwiedzać samodzielnie, na własną rękę również z dziećmi :) Po drodze spotykaliśmy całą rzeszę francuskich, niemieckich i brytyjskich rodziców z zapakowanymi do nosideł maluchami :)

Więc jeśli tylko uda Ci się znaleźć tani lot do Bangkoku lub Ho Chi Minh (warto polować na szalone środy LOTu >>>TUTAJ<<<), nie wahaj się ani chwili, tylko obieraj za cel właśnie Kambodżę, póki podobnie jak Kuba nie zacznie tracić swojego dziewiczego i nietkniętego przez masową turystykę charakteru.

A jeśli szukasz tanich i sprawdzonych noclegów, polecam jak zawsze niezawodny Airbnb. Rejestrując się przez >>>TEN LINK<<< masz €16 zniżki na swoją pierwszą rezerwację w dowolnym miejscu na ziemi :) My na przykład ostatnio wynajęliśmy na Sycylii >>>TO<<< 60-metrowe mieszkanko nad samą plażą, za cenę marnego pokoiku w standardowym hotelu z Booking.com.


 

  • Radoslaw Gryglas

    Czy byliście z Waszym Maluchem w Kambodży?

  • przepiękny kraj, przepiękne zdjęcia! pozazdrościć :)

    • Nic tylko łap przelot w szalonej środzie do Ho Chi Minh i już niemal jesteś :D

  • momenty z życia

    Meeega! Zwłaszcza plaże- mogłabym tam zamieszkać :)

    • Właśnie przez chwilę też się nad tym zastanawialiśmy :) Byliśmy na dziesiątkach plaż, ale żadna nigdy nie była tak idealnie biała jak te na Monkey Island :)

Przeczytaj poprzedni wpis:
JAK ZROBIĆ GORĄCY WULKAN W DOMU

Raptem zdążyliśmy wrócić z Sycylii, a już na drugi dzień Li zaczęła wspominać podróż i szukać w każdej dostępnej książce

Zamknij