„Mam oko na liczby” A.D.Mizielińscy – czyli matematyka dla smyka


Jeszcze z żadną książką nauka matematyki nie była taka zabawna :) „Mam oko na liczby” Mizielińskich podobnie jak „Mam oko na litery” to okazja do świetnej zabawy w detektywa i nauki nie tylko liczenia, ale też spostrzegawczości.

Książka podzielona jest na 10 rozkładówek od 1 do 10. Na każdej należy znaleźć jak najwięcej tych samych elementów w podanej w lewym górnym rogu ilości.

DSC_8948 DSC_8945

Książka idealna przy nauce liczenia, choć i dla młodszych maluszków będzie stanowiła świetną okazję do poćwiczenia spostrzegawczości i nazewnictwa. A że grafika jest dość abstrakcyjna to maluszek poćwiczy też przy okazji wyobraźnię :)

DSC_8946 DSC_8949

Z początku nie mogłam się przekonać do abstrakcji graficznych, bo jednak wolę śliczne i gładkie postacie w stylu obrazków Disneya ale Lidzię te grafiki strasznie rozbawiają, a o to w tym właśnie chodzi :) Książka kosztuje raptem 20 zł w Matrasie, więc warto się skusić żeby połączyć przyjemne z pożytecznym. Choć nie polecam przeglądania jej przed snem, bo mocno pobudza do śmiechu i rozmowy ;p