ZATRZYMAJCIE ŚWIAT, JA WYSIADAM

Szybko, zbudź się, szybko, wstawaj!
Szybko, szybko, stygnie kawa!
Szybko, zęby myj i ręce!
Szybko, światło gaś w łazience!
Szybko, tata na nas czeka!
Szybko, tramwaj nam ucieka!
Szybko, szybko, bez hałasu!
Szybko, szybko, nie ma czasu!
 
Na nic nigdy nie ma czasu…
A ja chciałbym przez kałuże
iść godzinę albo dłużej,
trzy godziny lizać lody,
gapić się na samochody
i na deszcz, co leci z góry,
i na żaby, i na chmury,
cały dzień się w wannie chlapać
i motyle żółte łapać
albo z błota lepić kule
i nie spieszyć się w ogóle…
 
Chciałbym wszystko robić wolno,
ale mi nie wolno…
Szybko, D.Wawiłow

Smutne? Jak dla mnie tak. Ale niestety takie jakieś prawdziwe w dzisiejszych czasach :(

Ostatnio prześladuje mnie właśnie ten nasz życiowy pęd. Przedświąteczny okres nastawia mocno refleksyjnie. Mam serdecznie dość szaleńczego pędu życia, bo widzę, jak tak naprawdę traci ono na jakości. To tak jak z fast foodem: niby dobry i możesz zjeść ze trzy BigMacki, ale potem Ci się zgagą odbiją.

Szybciej, zaraz, za chwileczkę…..
Wkurza mnie to jak sama siebie nakręcam, że musimy. Musimy i musimy to czy tamto… Musimy – bo chcemy. Ale czy naprawdę, ale tak naprawdę chcemy, bo danej rzeczy / usługi / zrobienia tego czy owego potrzebujemy?
Wydaje mi się, że kiedyś żyło się wolniej. Mindfullness był rzeczą stałą, choć bardziej podświadomą. Teraz chcemy i możemy więcej. I więcej. I się inspirujemy, żeby było lepiej, wyżej, piękniej. I nasze dzieci też podkręcamy.

Czytałaś “Pod presją : dajmy dzieciom święty spokój” Carla Honore (TUTAJ)?

Genialna książka o pochwale naturalnego trybu dzieciństwa.
Bez pogoni azjatyckich matek tygrysic, które już niemowlęta wloką na kursy językowe na 7 rano.
Bez zapisywania dzieci na dziesiąte zajęcia dodatkowe, dla “jego dobra”.
Bez podkręcania rywalizacji między rówieśnikami czy między rodzeństwem.
Bez ton słabej jakości zabawek, które w pewnym momencie dzieci z przesytu przestają szanować.
Ale za to z dużą dawką przykładów jaki pozytywny wpływ na szczęśliwe dzieciństwo i harmonijny rozwój człowieka ma po prostu bycie.
 a
Razem, tuż obok.
Powoli.
Świadomie.
Bez oczekiwań i nadmuchanych pragnień.
 a
Kiedyś jeździłam z młodą w każdy weekend na jakieś spektakle dla dzieci czy zajęcia dla rodzin. Teraz o niebo większą frajdę mam z lepienia z Li ciastoliny, robieniu naszych “kreatywnych” różności i karmieniu kaczek. Bez korków i popędzania przy ubieraniu… Bez stresu, że po powrocie jeszcze obiad trzeba ukręcić i z psem wyjść na spacer. I bez stresu, że te kolejne spotkanka drenują nieco portfel… No ale edukacja, sensoryka i wartości poznawcze są przecież bezcenne, prawda? :/
a
Nie zrozum mnie źle – jestem wielką fanką wszelkiej maści urozmaicania dnia codziennego i rozwijania horyzontów światopoglądowych maluchów, ale wiem też jak łatwo się zagalopować. Kiedyś dzieci szły do przedszkola, w którym rysowały, bawiły się i ganiały po dworze. Teraz większość przedszkoli jest przeładowanych programem, angielskim, rytmiką, gimnastyką i wszelkiej maści super zajęciami, między którymi nie ma czasu na to co najważniejsze w rozwoju na tym etapie, czyli wolnej zabawie i bieganiu po dworze. A po tych całych przedszkolnych atrakcjach niekiedy maluchy jeszcze jadą na angielski / madaryński / basen / balet / lego / mathriders / naukę gry na flecie czy cokolwiek innego, jakkolwiek atrakcyjnego, to w nadmiarze wg mnie szkodliwego.
Bo nie ma czasu na bycie.
Na kreatywną nudę.
Na zawieszenie i gapienie się na przyrodę. Bo nią nasze dzieciaki (bynajmniej tzw. wielkomiejskie) lepiej znają z atlasów przyrodniczych niż z praktyki.

Życzę Ci, abyś w przedświątecznym pędzie nie zatraciła prawdziwego ducha świąt i bliskości. Żeby ten okres był na przekór billboardom i oczekiwaniom innych, był okresem powolności i uważności. Żebyście zwolnili i w tym zwolnieniu pozostali. Żeby życie przestało przeciekać przez palce i kartki kalendarza. I żebyś pod choinką znalazła naprawdę świetne książki Carla Honore :D

 

 

 

  • Zwykła Matka

    I ja Tobie życzę tego spokoju kochana!!! chwili oddechu :) nie tylko w tym okresie świąt!!

    • Dzięki :) Pracuję nad tym :)

Przeczytaj poprzedni wpis:
MAROKO Z DZIECKIEM CZY BEZ? FOTORELACJA

Ostatnio dostałam maila od czytelniczki z zapytaniem czy byłam kiedyś w Maroko i czy jest to dobra destynacja, żeby jechać

Zamknij