ZIMOWA AKROBATYKA W DOMU

Tegoroczna zima maluje nam piękne krajobrazy za oknem.

I gdyby nie wysoki poziom zanieczyszczenia powietrza, najchętniej spędzałabym z dziewczynami całe dnie na lodowisku i wśród białego puchu. Na szczęście, kilka miesięcy temu poniekąd wyprzedziliśmy antysmogowe trendy i zaopatrzyliśmy się w oczyszczacz powietrza Philips i możemy się cieszyć krystalicznie czystym powietrzem w domu gdy za oknem szaleją toksyczne cząsteczki :)

Powietrze, powietrzem, ale każda matka wie, że dziecko zamknięte większość dnia w czterech ścianach, niemal dosłownie po nich skacze ;)

W ramach remontu pokoju dziewczynek planujemy go doposażyć w drabinkę i dodatki do aktywizaccji ruchowej. Niemniej póki co musimy sobie radzić same z nadmiarem energii. Do tej pory sprawdzonym naszym sposobem były dzikie tańce przy Lindsey Stirling, Shakirze czy dziecięcych hitach. Ale tym razem poszłyśmy krok dalej i zrobiłyśmy sobie zawody gimnastyczne w domu.

Wystarczy wziąć długą, solidną deskę i stabilne buty.

Dechę możesz kupić w każdym markecie budowlanym i postawić ją na stabilnych podstawach.

Ewentualnie można ją dodatkowo wesprzeć kładąc jakąś podpórkę pośrodku, żeby obciążenie rozprowadziło się równomiernie.

Co najistotniejsze, to zaopatrzenie dziecka w porządnie wyprofilowane buty, które zapewnią stabilność gibkiej kosteczce. Nasze dziewczynki już kolejny sezon biegają w polskich Danielkach, czyli świetnej klasy bucikach profilaktycznych. Miękka, niemal niezniszczalna jak dotąd podeszwa z dodatkową profilowaną wkładką, świetnie się nam sprawdziła zarówno w przedszkolu jak i w domu, więc i przy takich zabawach kapcie wiodą pierwsze skrzypce :)


Masz jak w banku, że nawet nie animowane dzieciaki świetnie same sobie zagospodarują czas chodząc po kładce na różnych wysokościach, przeciskając i czołgając się pod nią, a na koniec bawiąc się na niej zabawkami i puszczając wodze fantazji :) A Ty będziesz mogła w spokoju napić się ciepłej kawy z pianką i nacieszyć się chwilą :)

Przeczytaj poprzedni wpis:
PODRÓŻE Z DZIECKIEM – JAK SIĘ DO NICH PRZYGOTOWAĆ

Włóczykijstwo mam we krwi. Moich rodziców zawsze coś po Polsce gnało.  Zawsze byli ciekawi co fajnego można by tu zobaczyć

Zamknij